O sprzęcie

Postanowiłem napisać kilka słów o „szklarni” – obiektywach, które używam i używałem. Będę wracać do tego wątku i sukcesywnie go zmieniać/uzupełniać… Od lat fotografuję aparatami Konica Minolta i Sony więc ten tekst będzie głownie poświęcony optyce z z mocowaniem Konica-Minolta/Sony A

Samyang 8/3,5 Aspherical IF MC Fish-eye

Obiektyw kupiłem w promocji w sklepie internetowym cyfrowe.pl. Na sSamyangtronie sklepu pojawiała sięinformacja o promocji – można go było kupić za mniej niż 500 zł. Po złożeniu zamówienia sklep usiłował wykpić się brakiem towaru (zadziwiająco częsta jest ta praktyka z niby promocjami w e-sklepach, a potem okazuje się, że towar nagle „wyszedł”), ale dzięki burzy jaką to rozpętało na forum KKM – zrealizował w końcu zamówienia. Niestety przy następnej takiej sytuacji już nie zachował się honorowo. Od tego czasu omijam cyfrowe.pl szerokim łukiem…

A wracając do Samyanga – to ciekawy, dobry optycznie i stosunkowo tani obiektyw typu „rybie oko”. Kąt widzenia 180 stopni, światłosiła 3,5 i ogniskowa 8 mm, przy rozsądnej cenie i braku tego typu szkieł systemowych powodują, ze cieszy się on sporą popularnością wśród użytkowników lustrzanek Minolta i Sony z bagnetem A. Wady, to duża aberracja chromatyczna przy maksymalnym otworze przysłony (szczególnie na bokach kadru) i brak możliwości stosowania filtrów ze względu na wystającą, wypukłą soczewkę i zintegrowaną osłonę przeciwsłoneczną. Moja wersja obiektywu ma płynnie regulowaną przysłonę, przez co łatwo ją przez przypadek przestawić. Ostrość ustawia się ręcznie, ale nie ma z tym problemu – po przymknięciu o 2-3 działki, ustawieniu odległości na ok. 0,6 metra można nie martwić się o ostrość od 30 cm do nieskończoności.
Obiektyw świetnie sprawdza się przy fotografowaniu wnętrz budynków; często używam go w obiektach sakralnych. Zakładałem go też do fotografowania architektury w wąskich ulicach, gdy brak miejsca do zrobienia kilku kroków w tył. Sprawdził się też w fotografii krajobrazowej. Fotografując Samyangiem 8/3,5 trzeba mieć świadomość powstawania olbrzymich krzywizn i wypaczenia perspektywy. Można jednak tę „wadę” kreatywnie wykorzystać. Widziałem już świetne zdjęcia robione na koncertach, czy innych imprezach w halach i na wolnym powietrzu. Obiektyw ze względu na olbrzymi kąt widzenia „łapie światło” i tak na dobrą sprawę nie wiadomo jak przy danym ujęciu zareaguje światłomierz aparatu. Zazwyczaj robię kilka zdjęć przy różnych ustawieniach odpowiednio korygując ekspozycję.

 

Minolta AF 24/2,8Minolta24
Jeden z moich najnowszych nabytków i od razu stał się jednym ulubionych obiektywów. Mały, dość szybki, ostry odpełnej dziury – czyli same zalety. Wad jeszcze się nie doszukałem. Może znajdę je z czasem? To świetny obiektyw zarówno do fotografii krajobrazowej jak i na imprezy.

 

Minolta AF 50/1,7
Minolta50Kolejny bardzo dobry, choć rzadko używany przeze mnie obiektyw. Klasyka Minolty o dobrych własnościach optycznych i doskonałej mechanice. Rywalizuje o miejsce w mojej torbie fotograficznej z MAF 50/2,8 Macro. Wrzucam go do torby, gdy szykuję się na fotografowanie w gorszych warunkach oświetlenia, np. we wnętrzach. Przydaje się również gdy potrzeba płytkiej głębi ostrości. Bardzo ładnie rozmywa tło. Do portretów wolę jednak nieco dłuższe szkła, a do krajobrazów MAF 50/2,8 Macro.

 

Minolta AF 50/2,8 Macro

Minolta F50mm macroStary ale bardzo dobry obiektyw do fotografii w dużym zbliżeniu i krajobrazowej. Charakteryzuje go doskonała ostrość, kolor, kontrast i rozmycie tła. Niektórzy użytkownicy uważają, że odwzorowuje nieco chłodniejsze barwy od „standardowych” obiektywów Minolty. Niewątpliwie wadą jest bardzo wolne ostrzenie i dość wąski pierścień ostrości, ale to chyba jego jedyne wady. To dobry obiektyw i ostatnio znów często po niego sięgam idąc „w plener”.

 

Tamron AF SP 90/2,8 Di Macro

Świetny i oTamron90stry obiektyw do fotografii makro i krajobrazowej. To bez wątpienia jeden z najlepszych obiektywów makro jakie wyprodukowano, a już na pewno jedno z „topowych szkieł” w ofercie Tamrona. Ma bardzo szeroki i wygodny pierścień do manualnego ostrzenia. Mechanizm przełączania AF/MF przez przesunięcie pierścienia ogniskowych nie działa z naszym bagnetem i czasami przeszkadza to w pracy. Przydatny jest za to limiter, dzięki któremu obiektyw znacznie szybciej łapie ostrość w przedziale 0,4 m do nieskończoności. Obiektyw generuje bardzo ostre zdjęcia już od pełnego otwarcia przesłony. Głęboko schowana przednia soczewka powoduje, że spokojnie może być używany bez osłony przeciwsłonecznej. Obiektyw sprawdza się również w portretach. To jedno z moich podstawowych szkieł, świetne nie tylko w makrofotografii, ale również do uwieczniania wycinków krajobrazu.

Sony DT 16-105/3,5-5,6
Sony16105Uniwersalny obiektyw „spacerowy” zamknięty w kompaktowej obudowie. Zalety to bardzo szeroki zakres ogniskowych oraz szybka i dość cicha praca – jak na „śrubokręt”. Dzięki szerokim pierścieniom wygodnie zmienia się ogniskową (może z nieco za dużym oporem) i ostrzy ręcznie, choć AF z reguły nie sprawia problemów. Charakteryzuje się bardzo dobrą jakością obrazu w centrum kadru w zakresie 16-35 mm i słabszą na brzegu, szczególnie przy skrajnych ogniskowych. Domknięcie przysłony o 2 działki poprawia ostrość na brzegach. Najsłabiej wypada przy 50 i powyżej 100 mm.
Wadą jest wyraźna aberracja chromatyczna przy krańcach zakresu. Nie pomaga tu nawet domknięcie przysłony. Również mocno winietuje przy szerokim kącie, więc w przypadku filtrów nakręcanych sprawdzają się tylko wersje slim. Przymknięcie przysłony poprawia sytuację. Plastikowa obudowa nie wygląda zbyt solidnie i łatwo ją zarysować. Gumy na pierścieniach szybko się utleniają i szarzeją. Mój obiektyw ma małe luzy ale lekki „dyskomfort pracy” odczuwa się tylko przy manualnym ostrzeniu. Niestety również wada jest plastikowy pierścień autofocusu, który lubi się psuć.
Obiektyw stosuję na zmianę z MAF 28-135/4-4,5, głównie gdy potrzebuję szerszego spojrzenia na krajobraz.

Tamron AF SP 17-50/2,8 XR Di II LD Aspherical (IF)
Tamron17-50Ostry, szybki i dość dobrze wykonany. W centrum – ostry od pełnej dziury, na brzegu – wymaga lekkiego domknięcia przysłony. Zmniejszenie otworu przysłony poprawia również znacznie problemy z aberracją chromatyczną, które występują na 17 mm. W zasadzie przy f/3,5-4 i nie trzeba już martwić się o ostrość czy aberrację. Dystorsja łatwo daje się korygować w programach graficznych. Obiektyw maluje w moim odczuciu nieciekawy bokeh, co powoduje, że rzadko używam go do krajobrazów. Bardzo źle sprawuje się też przy fotografowaniu pod słońce. Obiektyw wówczas często „łapie” odblaski; podobnie, gdy w jego polu widzenia znajdzie się inne źródło światła, np. żarówki, czy lampy.
Wadą może być również mały kąt obrotu pierścienia ostrości, co utrudnia precyzyjne ostrzenie ręczne. Z drugiej strony dzięki temu autofocus działa sprawnie i szybko.
To mój podstawowy obiektyw w fotografii imprezowo-portretowej. Używam go również fotografując wnętrza kościołów (pamiętając jednak o jego tendencji do łapania „blików”). Ostatnio, po awarii autofocusu w Sony DT 16-105/3,5-5,6 przejął jego funkcje w fotografii krajobrazowej.

Minolta AF 28-135/4-4,5
MAF28135Minolta AF 28-135 F4-4.5, to obiektyw stary, jak na obecne czasy, bo pojawił się na rynku w 1985 r. Stary, ale doskonale radzący sobie w pojedynku ze współczesnymi plastikowymi obiektywami.
Najpierw kilka zdań o wadach. Solidna metalowa obudowa (metal i szkło), spory rozmiar i waga mogą być odbierane jako wada w porównaniu ze współczesnymi plastikowymi lekkimi obiektywami. Niewątpliwą wadą jest kiepska praca pod światło. Flary, które pojawiają się przy fotografowaniu pod słońce stanowią poważny problem. Można temu częściowo zaradzić stosując osłonę przeciwsłoneczną. Przedni człon obiektywu rotuje przy zmianie ogniskowej (przy ostrzeniu już nie), co nieco utrudnia stosowanie filtrów, ale spokojnie da się nad tym zapanować.
Duży gwint filtra (72 mm), nie przeszkadza mi, bo pracuję z filtrami systemu Cokin, a w razie potrzeby nakręcam 2 pierścienie redukcyjne i otrzymuję średnicę 62 mm („typową” dla obiektywów Sony) i możliwość nakręcania filtrów polaryzacyjnych stosowanych z innymi szkiełkami. To zdecydowanie tańsze rozwiązanie niż kupowanie drogiego filtra o z dużym gwintem. Nie wiadomo dlaczego producent nie przewidział do tego obiektywu osłony przeciwsłonecznej, ale doskonale można temu zaradzić kupując gumowy składany zamiennik. W mojej konfiguracji wygląda to zatem tak – obiektyw nakręcam redukcję 72->67, przykręcam gumową osłonę przeciwsłoneczną (z metalowym gwintem 67 mm), a następnie redukcję 67->62 i pierścień do mocowania ramki filtrów. Przy matrycy APS-C nie ma problemu winietowania przy takim rozwiązaniu.
Kolejna wada to lokalizacja pierścienia ostrości. Projektanci umieścili go tuż przy bagnecie, co znacznie zwiększyło sprawność autofocusu, ale utrudniło nieco ręczne ostrzenie. Można się jednak i do tego przyzwyczaić.
To tyle o wadach, bo zalety zdecydowanie przeważają i powodują, że jest to mój ulubiony uniwersalny obiektyw do fotografii krajobrazowej. Po pierwsze odpowiada mi zakres. Wynika to może z mojego stylu fotografowania, bo 28 mm na szerokim końcu, po uwzględnieniu rozmiaru matrycy daje 42 mm, czyli „prawie standard”, a 135 mm, czyli ok. 200 mm na „małej” klatce jest… bezcenne. Do jakości wykonania i uzyskiwanego obrazka nie mogę się przyczepić. Niezła plastyka, piękne kolory, ładne rozmycie tła (choć nie tak ładne jak w MAF 70-210/4) i dobra ostrość w całym zakresie, to podstawowe jego zalety. Stosunkowo najsłabiej (co nie oznacza, że źle) spisuje się na 28 mm przy f/4 na brzegach kadru. Lekkie domknięcie pooprawia ostrość. Przy f/8 na „małej klatce” jest ostry zarówno w centrum, jak i na brzegach kadru.
Obiektyw ostrzy od ok 1,5 m, ale w funkcji makro (maksymalne powiększenie 1:4) od ok. 25 cm. W tryb „makro” przechodzi się zmieniając położenie przełącznika na korpusie, a ostrzy się wówczas tylko ręcznie Duży maksymalny otwór przesłony sprzyja sprawnemu działaniu AF i z reguły nie mam problemu z „łapaniem” ostrości, również w gorszych warunkach oświetlenia.
Minolta AF 28-135 F4-4,5 to jedno z moich podstawowych szkieł „krajobrazowych” i chyba najczęściej podpięte do aparatu, gdy idę na poranne lub wieczorne zdjęcia. Stosuję je zamiennie z obiektywem Sony 16-105/3,5-5,6.
Obiektyw sprawdza mi się również w fotografii portretowej. Tu przydają się zdecydowanie jego dłuższe ogniskowe i niezła plastyka obrazka. Po prostu lubię ten obiektyw…

Minolta AF 70-210/4
MAF70-210To jeden z najlepszych obiektywów w w systemie fotograficznym Minolty, doczekała się miana „kultowego” i określeń „flinta dziadka” albo „flinta”. Choć obiektyw pochodzi z lat 80. XX w., to i dziś ma sporo do zaoferowania użytkownikom lustrzanek Sony. Dobre światło, niezła jakość obrazka i ładne rozmycie tła dzięki 7-listkowej przysłonie – to jego zalety, podobnie jak solidna budowa. Obiektyw jest dość ciężki (waży 695 g – ale bez przesady – solidna konstrukcja i dobre materiały muszą ważyć) i naprawdę ostry już od f/4 (minimalna przysłona to 32). Jest jednak bardzo wolny przy ostrzeniu. Przedni człon nie obraca się podczas zmiany ogniskowej, ale za to obraca się przy ostrzeniu, co utrudnia stosowanie filtrów (ale zazwyczaj ich nie stosuję z tym obiektywem). Stała jasność w całym zakresie i funkcja makro z maksymalnym powiększeniem 1:4 to niewątpliwe zalety tego szkiełka. W sumie fajny i dość tani teleobiektyw, ale bardziej pasuje mi zakres MAF 100-400/4,5-6,7. Miałem go sprzedać, ale ostatnio znów wrócił do łask jako uniwersalna portretówka. Podoba mi się również jego plastyka w krajobrazach.

Tokina AT-X 80-200/2,8
Tokina80200Mój podstawowy obiektyw w fotografii imprezowo-portretowej, jako uzupełnienie zakresu Tamrona 17-50/2,8. To chyba jeden z najtańszych jasnych obiektów zmiennoogniskowych na wtórnym rynku. Dobrze wykonana, wręcz pancerna obudowa i ładne oddanie kolorów to jego podstawowe zalety. Obiektyw ładnie rozmywa tło dzięki zastosowaniu 9-listkowej przysłony, ale minimalna odległość ostrzenia to 180 cm. Jest bardzo ciężki (1350 g) i „głośny”, ale za to szybko łapie ostrość. Mimo sporej wagi bardzo wygodnie się go trzyma i pracuje w trybie manulanym. Oba pierścienie, szerokie i wygodne – wyjątkowo dobrze „leżą” mi w dłoni. Przydaje się mocowanie statywowe choć nie daje się go zdjąć. Wadą jest bardzo duża aberracja chromatyczna, szczególnie na f/2,8. Wymaga to przymknięcia do f/3,5-4, żeby zniwelować tę wadę i poprawić ostrość. Przy f/8 jest już bardzo ostry, a aberracja chromatyczna nie jest już praktycznie widoczna. Osłona przeciwsłoneczna jest nakręcana, co nieco utrudnia transport obiektywu i jego szybkie użycie.  Jego wady nie przeszkadzają jednak zupełnie w moich zastosowaniach.
Stosuję wymiennie z MAF 70-210/4

Minolta AF 100-400/4,5-6,7 APO
MAF100400Minolta AF 100-400/4,5-6,7 APO, to kolejny obiektyw ze „stajni” Minolty. Kupiłem go na portalu aukcyjnym już ponad 3 lata temu i coraz bardziej się z nim zaprzyjaźniam. Stanowi dobre uzupełnienie do MAF 28-135/4-4,5 lub SAL 16-105/3,5-5,6 w fotografii krajobrazowej. Czasami rywalizuje o miejsce w mojej torbie fotograficznej z MAF 70-210/4 i coraz częściej tę rywalizację wygrywa ze względu na zakres ogniskowych i dobre właściwości optyczne.
Obiektyw, który pojawił się na rynku w połowie lat 90. XX w. ma stosunkowo niewielkie rozmiary (minimalna długość 149 mm), jest dobrze wykonany (plastik, metal, szkło) i stosunkowo lekki (waga bez osłony przeciwsłonecznej, to ok. 850 g). Przy zwiększaniu ogniskowej jego długość dość znacznie rośnie (do 226 mm). Jak w większości obiektywów z tamtych lat. XX w. pierwszy człon rotuje przy ostrzeniu, co może być problemem przy filtrach nakręcanych (gwint 72 mm). Żeby uzyskać ostry obrazek należy domknąć przysłonę o ok. 2 działki, szczególnie na długim końcu. Lepiej też mieć na podorędziu statyw, na który zapniemy obiektyw podłączony do korpusu aparatu. Do obiektywu nie przewidziano oryginalnego mocowania statywowego, choć stosunkowo niewielka waga powoduję, że nieźle trzyma się na statywie wraz z korpusem A-700.
Wadą jest za to wolna praca, baaaaardzo wooooolna praca, szczególnie w zakresie 200-400 mm i problemy z trafieniem z ostrością w zakresie 300-400 mm i gorszych warunkach oświetlenia (na „długim” końcu największy otwór przysłony to 6,7, co nie pomaga w sprawnym łapaniu ostrości). Wadą może być też minimalna odległość ostrzenia wynosząca 2 m. Maksymalne powiększenie (skala odwzorowania) to 1:4 (0.25×) czyli raczej szkło nie nadaje się do makrofotografii. Czasami przy kadrowaniu przydaje się przycisk blokady ostrości umieszczony z boku obiektywu.
Ze względu na wolną pracę i problemy z trafieniem z ostrością w słabym oświetleniu obiektyw nie nadaje się raczej do fotografii sportowej, czy do innych dynamicznych scen (w tym przypadku sięgam po Tokinę ATX 80-200/2,8), za to przy starannym użyciu odwdzięcza się pięknym obrazkiem, szczególnie w zakresie 100-300 mm. Ładnie rozmywa też tło dzięki 9-listkowej przysłonie (choć wolę to co można uzyskać z MAF 70-210/4).
Jest to świetny wybór dla użytkowników bagnetu Sony A parających się fotografią krajobrazową, czy utrwalających detale architektoniczne. W internecie można znaleźć też sporo przykładów zastosowania do zdjęć lotniczych, a nawet przyrodniczych (czyli dla chcącego… da się ;-)).
Obiektyw jest całkiem nieźle oceniany przez użytkowników (vide dyxxum.com, dslr-forum.de)

Zestawy na różne okazje

Wyjazdy wakacyjne i weekendowe

Mój tradycyjny zestaw „wyjazdowy”, który mieszczę w plecaku Lowepro FastPack 250 wygląda zazwyczaj następująco:

obiektywy:

  • Samyang 8/3,5 Aspherical IF MC Fish-eye
  • Tamron AF SP 90/2,8 Di Macro
  • Sony DT 16-105/3,5-5,6
  • Tamron AF SP 17-50/2,8 XR Di II LD Aspherical (IF)
  • Minolta AF 28-135/4-4,5
  • Minolta AF 100-400/4,5-6,7 APO

lampa

  • Sony HVL-F42AM

filtry:

  • polaryzacyjny MARUMI DHG Circular P.L.D.
  • szary pełny HITECH NDO.9 STD
  • szare połówkowe HITECH NDO.6 GRAD SE oraz Cokin P.121 i P.121 S

lekki statyw HAMA Traveller Mini Pro z małą głowicą kulową Triopo B-1

Fotografia krajobrazowa 

Na poranne, czy wieczorne fotografowanie zabieram cięższy, wyższy i stabilniejszy statyw Triopo C-158 z głowicą kulową Giotos MH 7002. W domu zostawiam Tamrona AF SP 17-50/2,8 XR Di II LD Aspherical (IF), a w zamian za to zabieram ze sobą stałoogniskowe obiektywy Minolta AF: 24/2,8, 50/2,8 Macro oraz doskonały manualny obiektyw CZJ Sonnar 135/3,5. Czasami też wymieniam Minoltę AF 100-400/4,5-6,7 APO na nieco krótszą „flintę” czyli MAF 60-210/4. Reszta szkieł pozostaje bez zmian. Wszystko to mieści mi się w torbie Canon Deluxe Gadget Bag 10EG i pokrowcach Lowepro.

Wyjazdy w góry

Zestaw lekki, mieszczący się w noszonej na klatce piersiowej torbie BENRO Beyond Z40 i przypinanych do niej pokrowcach Lowepro:

  • Tamron AF SP 90/2,8 Di Macro
  • Sony DT 16-105/3,5-5,6 lub Minolta AF 28-135/4-4,5
  • Minolta AF 100-400/4,5-6,7 APO
  • filtry oraz lekki statyw

Imprezy i święta rodzinne

Zestaw na imprezy to:

  • Minolta AF 50/1,7
  • Minolta AF 24/2,8
  • Tamron AF SP 17-50/2,8 XR Di II LD Aspherical (IF)
  • Tokina AT-X 80-200/2,8
  • Minolta AF 28-135/4-4,5 (ewentualnie)
  • Sony HVL-F42AM lub HVL-F56AM